Chciałoby się rzec wszystko jest okej. Ale nie ... po co ... Mam jeszcze parę włosów na głowie nie pokrytych siwizną, czas najwyższy przyprószyć je bielą . Ach...
Moje dzieci są alergikami. Od urodzenia. Córa miała skazę białkową. Wyrosła z tego jak miała 1,5 roku, ale chyba nie wyrosła ponieważ 2 lata temu stwierdzono u niej bardzo silną alergię ale wziewną. "Dorosły człowiek przy jej wynikach to by zdychał " skwitowała Pani Alergolog. Zmieniliśmy alergologa na alergologa z nastawieniem na leczenie. Synek od urodzenia jest na diecie. Tuż po jego narodzinach, jak salowa wjechała ze śniadaniem z bawarką i jajami, pomyślałam sobie ooooooooo, masz babo placek. Mąż-Ten-Sam przywiózł suchy prowiant. Moje dziecię nie wie co to kakao na mleku, nie zna smaku mlecznej czekolady, nie jada "Kinder"-produktów, zero danio itp. Po prostu tego nie zna. Ostatnio był u nas chłopiec, przyszedł się pobawić z synem, przyniósł wafelka. Chciał się podzielić. Synek wyparował: "Nie mogę mleka i orzechów" "Czemu?" zapytał zdziwiony. "Bo mam alergię" odpowiedział markotnie. najgorsze są imprezy, urodziny, przyjęcia, małe co nieco. On jest zawsze pokrzywdzony. Nie może. Staramy się, żeby było zawsze coś w zamian. Małego ale zawsze. Taki substytut.
Ale do czego zmierzam... wczoraj byliśmy na testach skórnych. Młodemu pobierano jeszcze krew na panel. 2 tygodnie bez leków. Zagrożenie z każdej strony, bo może coś zjeść. Wczoraj były testy skórne na alergeny wziewne. Młodzież i starsza i młodsza usiana bąbelkami i rumieniem od łokcia w dół. Uczulenie totalnie na wszystko, alles, all. Mnie ogarnął pusty śmiech. czarna rozpacz. Zamiast lepiej jest coraz gorzej. Za tydzień testy pokarmowe. Co jeśli trzeba będzie dietę jeszcze bardziej ograniczyć, bo np. alergia krzyżowa. Jabłka też nie będzie mógł zjeść. Pani doktor zażartowała, że można by moje dzieci posłać na egzamin, żeby przyszły lekarz postawił diagnozę na jako pytanie egzaminacyjne. Na 100 % obleje.
Chętni?
Brak komentarzy.
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 3832
"Mam z wami 3 Światy i pół Ameryki..." tak mawiała moja mama, kiedy brakowało jej już słów na mnie i mojego brata... Czasami też tak mam, ale tylko czasami :) Mama Sp. z o. o. Prezes Zarządu, wspól...
więcej..."Mam z wami 3 Światy i pół Ameryki..." tak mawiała moja mama, kiedy brakowało jej już słów na mnie i mojego brata... Czasami też tak mam, ale tylko czasami :) Mama Sp. z o. o. Prezes Zarządu, wspólnik i udziałowiec w jednym. Bez prawa do uropu wypoczynkowego i zasiłku chorobowego, za to pracująca w pełnym wymiarze godzin plus bywa i tak, że nadgodziny, nie zawsze sowicie wynagradzana. A gdzie premia?
schowaj...